Na prośbę polskich agencji opieki dokonany został przegląd jednego z systemów „Gewerbe” proponowanego polskim agencjom opieki przez niemieckich „oparatorów” i pośredników.
ZAWIŁY SYSTEM UMÓW I ROZLICZEŃ
Opiekunka podpisuje umowę z Rodziną i wystawia jej fakturę.
Umowę w imieniu Opiekunki podpisuje Polska Agencja Opieki.
Fakturę w imieniu Opiekunki wystawia Polska Agencja Opieki korzystając z pomocy Niemieckiego Biura Pośrednika.
Za usługę obsługi samozatrudnienia opiekunki Polska Agencja Opieki wystawia opiekunce fakturę.
Rodzina płaci część Opiekunce i drugą część przelewa na podstawie odrębnej umowy cesji wierzytelności Polskiej Agencji Opieki - tytułem częściowej zapłaty faktury wystawionej przez Opiekunkę.
Niemieckie Biuro Pośrednika wystawia Polskiej Agencji Opieki fakturę za wsparcie prawne, podatkowe, księgowe i administracyjne.
Dodatkową fakturę Opiekunka dostaje na koniec roku od Niemieckiego Biura Pośrednika z tytułu rozliczenia rocznego z niemieckim urzędem podatkowym.
Dodatkową fakturę Rodzinie wystawia Druga Spółka Niemieckiego pośrednika.
PODSUMOWANIE:
System jest zawiły dla wszystkich podmiotów uczestniczących w operacji:
A) Opiekunka
- Nie zarabia więcej, niż w systemie delegowania w oparciu o A1, UZ i EKUZ.
- Nie otrzymuje umowy, A1, EKUZ i świadczeń zdrowotnych z powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego.
- Rejestruje działalność w Niemczech.
- Podpisuje niezrozumiałe i zawiłe dokumenty, których nie rozumie.
- Otrzymuje od niemieckich urzędów podczas i przede wszystkim po zakończeniu współpracy relewantną korespondencję.
- W przypadku odejścia z systemu i powrotu do zatrudnienia oraz delegowania naraża się na szykany, szantaż i brak wsparcia/kosztowne wsparcie w przypadku otrzymania korespondencji urzędowej.
- Uzależniona zostaje od operatorów niemieckich.
- Opiekunka musi od dochodów zapłacić dodatkowo PIT w Polsce: jej dochód nie jest transparentny, ponieważ administracja skarbowa widzi tą działalność w fakturach kosztowych, które generuje polska agencja opieki; polska agencja opieki otrzymuje pokaźne przelewy z zagranicy od Rodziny nie wystawiając jej faktury - w przypadku bardzo prawdopodobnych czynności sprawdzających prowadzonych przez polską administrację skarbową, polska agencja opieki musi ujawnić całą konstrukcję i także działalnośćopiekunki, która nie została opodatkowana w Polsce.
- Opiekunka jest narażona na bezpośredni pozew rodziny w przypadku ekscesów alkoholowych, podejrzenia o kradzież, niezadowolenia z poziomu świadczenia usług. Opiekunka pozywana jest w Niemczech i ponosi jako przedsiębiorca znaczące koszty zastępstwa procesowego. Pozew i pisma procesowe doręczane są pod adres, pod którym polska agencja opieki przy pomocy niemieckiego pośrednika zarejestrowała opiekunce fikcyjną działalność gospodarczą. Opiekunka w przypadku sporu zależna jest od współpracy z niemieckim pośrednikiem (doręczenia pism urzędowych, sądowych etc.).
- Opiekunka ponosi ryzyko opóźnień w zapłacie należności za świadczone usługi. Od niezadowolonej i niepłacącej rodziny będzie dochodziła należności na kosztownej drodze sądowej.
- Opiekunka jest wściekła na polską firmę za uwikłanie jej w zawiły i niekorzystny dla niej system, z którego bez profesjonalnej pomocy nie może wrócić do legalnego zatrudnienia i delegowania w oparciu o UZ, A1 i EKUZ.
B) Polska Agencja Opieki
- Oddaje wszystkie dane opiekunki i dotychczasowych rodzin niemieckiemu pośrednikowi.
- Jest faktycznym operatorem przestępczego systemu: w razie kontroli legalności to do polskiej agencji opieki przyjdzie policja federalna, ZOLL i niemieckie instytucje zabezpieczenia społecznego. Polska firma poniesie koszty obrony prawnej w przypadku stwierdzenia, że system jest faktycznym obejściem zatrudnienia. Polska spółka będzie faktycznym pracodawcą zobowiązanym do zapłacenia składek w Niemczech.
- Polska agencja opieki przekonuje opiekunkę
-
- do podpisania niezrozumiałych i zawiłych dokumentów,
- do rezygnacji ze statusu zatrudnienia w Polsce w oparciu o UZ, legalnej A1, składki zapewniającej pełne świadczenia zdrowotne na system samozatrudnienia w Niemczech.
- Do Polskiej Agencji Opieki opiekunka zwraca się w przypadku otrzymania pism z urzędów niemieckich.
- Opiekunka najpóźniej przy rozliczeniu rocznym dostrzeże, że została „oszukana” przez Polską Agencję Opieki, która „zabiera” jej miesięcznie dużą część kwoty.
PODSUMOWUJĄC:
System służy kradzieży opiekunek przez niemieckiego pośrednika od Polskiej Agencji Opieki i tym samym likwidacji polskich agencji opieki.
Opiekuna w tym systemie nie zarabia więcej, niż w systemie delegowania. Polska agencja opieki zarabia dużo mniej i jej rola zostaje zdegradowana do roli dostarczyciela opiekunów. Nie ma nad niczym kontroli.
Usunięcie Polskiej Agencji jest proste - Polska Agencja Opieki nie jest zaangażowana w proces – jej rola sprowadza się do dostarczenia opiekunki i „wkręcenia” opiekunki w system.
Najważniejsze: Polska agencja opieki formalnie jest faktycznym operatorem przestępczego systemu: w razie kontroli legalności to do polskiej agencji opieki przyjdzie policja federalna, ZOLL i niemieckie instytucje zabezpieczenia społecznego. Polska firma poniesie koszty obrony prawnej w przypadku stwierdzenia, że system jest faktycznym obejściem zatrudnienia. Polska spółka będzie faktycznym pracodawcą zobowiązanym do zapłacenia składek w Niemczech.
Wizerunkowy kłopot polskiej agencji opieki: opiekunki mają jej za złe, że wciąga je w niekorzystny dla nich system.
Powrót Opiekunki do zatrudnienia i delegowania do Niemiec w ramach UZ jest dla niej kłopotliwy i wiąże się z konsekwencjami m.in. podatkowymi i administracyjnymi.
|